Czy sól jest zdrowa – czyli czy warto solić swoje posiłki

Sądzę, że dzisiaj poruszam wyjątkowo ciekawy temat, próbując odpowiedzieć na pytanie, czy sól jest zdrowa.

Nie obiecuję, że w artykule otrzymasz jednoznaczną odpowiedź na powyższe pytanie, ale z pewnością informacje w nim zawarte rozwikłają wiele Twoich wątpliwości dotyczących soli.

Sól ma swoje zalety, lecz ma także niestety swoje wady – o tej jednej najważniejszej piszę poniżej.

To właśnie ze względu na te wady postanowiłem podzielić się własną subiektywną opinią na temat soli. Gotów na mały wstrząs?

Sól – Adi, a tak na chłopski rozum?

Sól to powszechny składnik diety, który składa się w większości z chlorku sodu – symbol NaCl.

Zakłada się, że chlorek sodu stanowi jakieś 97% soli kuchennej – czyli praktycznie jej całość.

Do produktów, które codziennie mijasz na półkach sklepowych, dodaje się zwykle składnik nazywany jodkiem potasu.

Innymi dodatkami, jakie możesz znaleźć w sklepowej soli, są tak zwane przeciwzbrylacze – z mojej perspektywy to raczej zbędny składnik.

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Najlepsza sól to?

Sól jak sól prawda? Jest słona i tyle…

No bo czego niby więcej oczekiwać od tego konkretnego składnika diety Przecież ludzie po to właśnie używają soli, by nadać potrawie odpowiednio słony smak.

Tymczasem sprawa nie jest wcale taka prosta. Dlaczego?

Osobiście znam cztery gatunki soli, o których teraz co nieco napiszę.

Sól kuchenna

To sól, która jest ogólnodostępna i super ekstra tania.

Stanowi najbardziej podstawowe dla gospodyń narzędzie służące do „podrasowania” przygotowanej potrawy.

Sól himalajska – różowa

To już trochę bardziej wyrafinowana postać soli.

Charakteryzuje ją różowy kolor.

Jest wydobywana w Pakistanie.

Jeżeli zdecydujesz się na zakup różowej soli, musisz przygotować się na nieco większy wydatek niż w przypadku soli kuchennej.

Z drugiej jednak strony w dalszym ciągu nie musisz być bogaczem, by pozwolić sobie na stosowanie w kuchni różowej soli himalajskiej. Czy ta sól różni się czymś szczególnym od swojej siostry soli kuchennej?

Sól himalajska zawiera w sobie prawdopodobnie tyle samo chlorku sodu, co sól kuchenna. Gdzie więc tkwi różnica?

Okazuje się, że w soli himalajskiej oprócz chlorku sodu znajdziesz również pierwiastki śladowe, czyli niezbędne nam do życia minerały.

Sól czarna – kala namak

Jest to odmiana soli himalajskiej.

Od jej różowego odpowiednika odróżnia ją z pewnością kolor – jest czarna – zapach i smak.

Kiedy kupisz sobie czarną sól, naślinisz palec, umoczysz go w soli, po czym włożysz do buzi, by posmakować soli, zdziwisz się. Dlaczego?

Ponieważ prócz słonego smaku Twoje podniebienie doświadczy jajecznego posmaku.

To właśnie ta cecha najmocniej wyróżnia czarną sól spośród wszystkich innych rodzajów wymienionych w tym artykule.

Czarna sól podobnie jak różowa zawiera w sobie niewielkie ilości pierwiastków śladowych.

Sól kłodawska – polski akcent

No i mamy polski odpowiednik soli himalajskiej, pochodzący z kopalni soli „Kłodawa”. Dlaczego napisałem, że jest to „polski odpowiednik soli himalajskiej”?

Ponieważ uważa się, że sól kłodawska podobnie jak sól himalajska, oprócz chlorku sodu zawiera w sobie liczne minerały występujące w niej w śladowych ilościach.

Właśnie dlatego słynni Polscy propagatorzy zdrowia uważają, że skoro Polska sól nie różni się niczym od jej zagranicznych odpowiedników, warto wspierać polski rynek kopalniany soli.

Czy sól jest zdrowa?

Doszliśmy do kulminacyjnej części artykułu.

Widzisz…

Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie zawarte w nagłówku.

Musimy być świadomi, że ludzie chorują dzisiaj z powodu braku minerałów w organizmie. Dlaczego?

Gleba jest jałowa i pokarm, który spożywamy, też jest coraz bardziej wyjałowiony z wartościowych składników odżywczych – w tym oczywiście z minerałów.

Piszę o tym, ponieważ wymienione powyżej sól himalajska, czarna czy kłodawska zawierają w sobie minerały, których potrzebujemy.

Faktem jest, że są to śladowe ilości minerałów.

Z drugiej jednak strony dostarczenie nawet niewielkiej ilości pierwiastków może się okazać zbawienne w przypadku osób, które zmagają się właśnie z ich niedoborem.

Niektórzy twierdzą, że zwykła sól kuchenna jest bezwartościowa i nie znajdziemy w niej niczego oprócz chlorku sodu. Jaka jest prawda?

Nie wiem…

Nigdy osobiście nie badałem pod tym względem soli kuchennej.

Zakładam więc, że prawdą jest, iż wszystkie inne wymienione powyżej rodzaje soli są bardziej wartościowe od zwykłej soli kuchennej – ze względu na zawartość pierwiastków śladowych.

To tyle o plusach.

Ciemna strona soli

Przyszedł czas trochę ponarzekać na popularny składnik ludzkiej diety. Co takiego jest „be” w soli?

Różne źródła podają zbliżone wartości liczbowe odnośnie do zawartości chlorku sodu we wszystkich opisanych przeze mnie powyżej rodzajach soli – około 97%.

Skoro tak, sądzę, że możemy założyć, iż zawartość sodu – symbol Na – w każdej z nich jest podobna lub sole te pod tym względem nieznacznie się od siebie różnią.

Sód dominuje ilościowo wśród minerałów obecnych w soli.

W 100 g soli kuchennej znajdziesz aż około 40 g sodu – czyli 40 000 mg! To dużo?

Bardzo dużo…

Dla porównania, wiesz, ile w 100 g soli znajdziesz pierwiastka, który jest antagonistą sodu – mam na myśli potas?

Tylko 8 mg – 5 000 razy mniej niż sodu!

Już się chyba domyślasz, dlaczego nie mogę Ci jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy sól jest zdrowa?

Stosunek sodu do potasu

Kiedy wejdziesz sobie na stronę Harvard Health Publishing, znajdziesz tam interesujący artykuł – tutaj masz link do artykułu.

Przeczytasz w nim, że nasi paleo przodkowie dostarczali sobie w ciągu dnia wraz z pożywieniem jakieś 11 000 mg potasu – symbol K – i tylko 700 mg sodu – symbol Na.

Stosunek spożywanego potasu do sodu wynosił więc 16:1 na korzyść potasu. Wiesz, jak wygląda stosunek potasu do sodu w diecie współczesnego człowieka?

1:1,36 na korzyść sodu…

Kiedy patrzę na te liczby, na myśl przychodzą mi natychmiast odwrócone statystyki dotyczące zaburzonego stosunku spożywania kwasów tłuszczowych omega-3 do omega-6.

Na podstawie powyższych liczb można raczej bezpiecznie założyć, że praczłowiek nie stosował w swojej diecie czegoś takiego, jak sól. Dlaczego?

Szczypta soli to 0,25 g.

Więc już tylko sześć szczypt soli dostarczałoby praczłowiekowi 700 mg sodu, o których możemy przeczytać w artykule na stronie Harvard Health Publishing.

Włączając w to sód zawarty naturalnie w pożywieniu, nasi przodkowie nie mogliby raczej zachować bilansu 16:1 na korzyść potasu.

Poza tym wątpię, że gdyby spożywali sól, potrafiliby się opanować przed konsumowaniem jej w nadmiernych ilościach.

Sód zawarty w soli jest nam potrzebny, ponieważ wraz z potasem wpływa na mnóstwo funkcji organizmu – w tym na regulację pracy serca.

Nie potrzebujemy go jednak w tak ogromnych ilościach, w jakich ludzie się nim dzisiaj faszerują.

To, że jedzą go za dużo, to jeden problem.

Innym problemem jest niestety to, że spożywają przy tym małe ilości potasu.

Odwieczna walka sodu z potasem

Spójrz przez chwilę na poniższą ilustrację. Co widzisz?

Czy sól jest zdrowa – czyli czy warto solić swoje posiłki | Blog Your Time
Źródło: „Trace Elements, Hair analysis and Nutrition: Fact and Myth”, autorzy: Richard A. Passwater oraz Elmer M. Cranton.

To tak zwane „koło minerałów”.

Nie wstawiłem tej ilustracji, by zmusić Cię do nauczenia się widocznej na niej treści na pamięć.

Zrobiłem to, ponieważ chciałem, byś chociaż zobaczył, jak wpływają na siebie wzajemnie poszczególne minerały.

Nadmiar jednego z minerałów – na przykład sodu zawartego w soli – może powodować niedobory w zakresie innego – potasu. Jaki na tej podstawie możemy wyciągnąć wniosek?

Potrzebujemy minerałów, by żyć, ale musimy nauczyć się je spożywać w odpowiednich proporcjach.

Dowiedz się co nowego u mnie!

Czytelniku, artykuł, który właśnie czytasz, mógł być napisany dawno temu. Kto wie, może informacje w nim zawarte – a odnoszące się do mojej osoby – są już nieaktualne?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jakie są moje obecne przekonania żywieniowe, co jem, a czego unikam, zachęcam do przeczytania tego specjalnego artykułu!

Do cholery, to solić czy nie?

Pewnie masz teraz taki mętlik w głowie, że już sam nie wiesz, czy sól jest zdrowa. Chcesz znać moje zdanie?

Uważam, że odpowiednią ilość sodu jesteśmy sobie w stanie dostarczyć wraz z pokarmem.

W nieprzetworzonych produktach pochodzących od zwierząt stosunek zawartości sodu do potasu powinien zawierać dobre proporcje.

Za każdym razem, gdy solimy posiłek – nawet solą himalajską – dostarczamy sobie wartościowych minerałów, ale jednocześnie z dużym prawdopodobieństwem zaburzamy w ciele stosunek zawartości sodu do potasu.

Jeżeli ktoś dużo soli, to nie pomoże mu nawet spożywanie ogromnej ilości warzyw bogatych w potas.

W moim przypadku zaburzenia stosunku sodu do potasu w diecie – na korzyść sodu – objawia się nierówną pracą serca.

Osobiście nie używam soli lub używam jej rzadko i w małych ilościach.

Sól stanowi jakieś rozwiązanie dla osób, których dieta jest całkowicie uboga w minerały śladowe – wtedy lepsza jest sól, niż nic.

Ludzi, którzy chcieliby zacząć bardziej świadomie uzupełniać w organizmie pierwiastki śladowe, namawiam do zakupu suplementu w kroplach Concen Trace.

Zawiera on wszystkie niezbędne minerały w odpowiednich proporcjach.

Używam tego suplementu, dodając go do wody, a nawet skrapiając nim posiłki i muszę przyznać, że jest niesamowity, podobnie jak rezultaty jego stosowania.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *