Eliminuj – czyli dlaczego warto przestać robić to, co zbędne

Kiedyś myślałem, że największe znaczenie ma w życiu wyłącznie to, co robimy – czyli konkretne działania.

Dzisiaj z perspektywy czasu myślę trochę inaczej.

Otóż nauczyłem się, że chyba równie istotne jest w życiu to, czego decydujemy się ostatecznie nie robić. Brzmi dziwnie?

Pozwól, że wyjaśnię…

Weźmy przykład związany z kreowaniem własnej kariery zawodowej – coś na czasie prawda?

Załóżmy, że mamy człowieka – mężczyznę – który wyznaczył sobie ambitne, wzniosłe cele.

Chce być najlepszy w swojej dziedzinie i zarabiać naprawdę potężne pieniądze – cudowne cele!

Logiczne jest, że jeżeli mężczyzna ten chce osiągnąć swoje cele, powinien skupić uwagę w obrębie ściśle określonych działań, które popchną naprzód jego karierę zawodową. Tak czy nie?

No tak!

Załóżmy teraz jeszcze, że ten sam mężczyzna rzeczywiście działa w sposób właściwy, ale…

W jego życiu pojawiają się również działania niepożądane. O jakich działaniach mowa?

Powiedzmy, że nasz bohater nie stroni od stosowania pewnych substancji.

Nadużywa alkoholu, papierosów i narkotyków. Czy takie postępowanie wyklucza go z wyścigu, w którym postanowił brać czynny udział?

Nie do końca – przynajmniej dopóki nie wyląduje na oddziale zamkniętym.

Mężczyzna – dajmy mu na imię John – w dalszym ciągu może być efektywny pod względem osiągania osobistych celów zawodowych i finansowych. Dlaczego?

Ponieważ na to, co dzisiaj wszyscy nazywamy „sukcesem” – cokolwiek to słowo dla Ciebie oznacza – składają się nie tylko adekwatne działanie.

W tym całym wielkim „dążeniu do czegoś” znajdzie się pewnie również jakaś ograniczona przestrzeń na działania niepożądane.

Należy jednak pamiętać, że każde – każde, każde… – działanie jest energochłonne.

W praktyce oznacza to tyle, że po pierwsze, w jego wykonanie musimy zaangażować konkretne i ograniczone zasoby w postaci energii fizycznej i psychicznej.

Po drugie, skutki działań niepożądanych mogą dodatkowo wybijać człowieka ze zwycięskiego rytmu.

Jest jeszcze jedna kwestia…

Pomijamy często aspekt związany z losowością – czyli czynnikiem tak zwanego „sprzyjającego szczęścia”.

Świetnie opisuje to w swoich książkach Nassim Taleb.

Oczywiście nie można też zostawiać wszystkiego szczęściu.

Trzeba mu pomóc poprzez maksymalizację działań adekwatnych i faktycznie związanych z tym, co chcemy osiągnąć. Zamierzasz być w czymś bardzo dobry?

Trenuj, edukuj się i rób inne rzeczy, które popchną Cię we właściwym kierunku.

Samo szczęście nie wystarczy tak samo, jak często nie wystarczy sam trening i edukacja.

Eliminacja z życia działań niepożądanych pewnie znacznie zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia tego, co chcemy osiągnąć.

Jednakże warto także pamiętać o jednoczesnym skupieniu na działaniach niezbędnych.

No i…

Nie można w tym wszystkich pominąć aspektu „sprzyjającego wiatru” – który najpierw musimy zauważyć, by następnie móc go potem z pożytkiem wykorzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *