Garnitur – czyli jak manipulować ludźmi przy pomocy stroju?

Ten artykuł pomoże Ci zrozumieć, jak manipulować ludźmi przy pomocy stroju.

Niektórzy nazywają garnitur symbolem perswazji i wysokiego statusu.

Jeżeli należysz do szacownego grona czytelników tego bloga, to wiesz, że tutaj nazywa się rzeczy po imieniu.

A skoro tak, to wypadałoby zastąpić słowo „perswazja” innym eleganckim słowem, które brzmi: „manipulacja” – ups.

Osobiście uważam, że garnitur stanowi świetne narzędzie, które można wykorzystywać – bardziej lub mniej świadomie – po to, aby manipulować innymi ludźmi.

Powodzenia lub porażki, jakie odnosimy w codziennym życiu, są wielokrotnie zależne nie tylko od naszych umiejętności, ale także od tego, jak wyglądamy – niestety, ale taka jest prawda.

Bywa, że dobrze skrojony garnitur może zdziałać cuda. Szczególnie wtedy, gdy wiemy, że by załatwić jakąś konkretną sprawę, potrzebujemy solidnego wsparcia w postaci „czegoś dodatkowego”.

Schludny strój może okazać się w takich sytuacjach szczególnie przydatny.

Ciekawe jest również to, że brak „odpowiedniego” stroju – raczej nie wybieraj się na rozmowę kwalifikacyjną nago – też może okazać się świetnym strategicznym zagraniem.

Góra lodowa, którą dobrze znasz

Pewnie już tysiąc razy – albo i więcej – widziałeś rysunek góry lodowej, który nawiązywał do struktury ludzkiej psychiki.

Część góry lodowej znajdująca się nad powierzchnią wody symbolizowała na tym rysunku to, co świadome.

Cześć schowana pod wodą miała natomiast symbolizować wszystko to, co podświadome.

Spoglądając na rysunek, od razu rzuca się w oczy coś bardzo charakterystycznego. Co to takiego?

Część góry lodowej znajdująca się nad powierzchnią wody jest znacznie mniejsza od części, która skrywa się pod taflą wody. Skąd taka ogromna dysproporcja pomiędzy tym, co świadome a tym, co podświadome?

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


To, co zakryte daje większe możliwości

Wiele wskazuje na to, że ludzkie zdolności postrzegania rzeczywistości z punktu widzenia tego, co świadome, są bardzo ograniczone w stosunku do możliwości, jakie daje podświadomość.

Skupmy się teraz przez chwilę na tym mniej ograniczonym sposobie postrzegania rzeczywistości.

Te nieco zagadkowe możliwości ludzkiej psychiki są z powodzeniem wykorzystywane od lat przez ogromne korporacje – właściwie to przez ich działy marketingu.

Reklamy są niejednokrotnie skonstruowane tak, aby oddziaływały na podświadomą część ludzkiej psychiki. Czy to działa? Oj działa!

Ile kupiłeś w ostatnim czasie produktów, z których w ogóle nie korzystałeś albo korzystałeś z nich bardzo sporadycznie?

Dlaczego ostatecznie decydowałeś się na wybór danego produktu, pomimo że w sklepie było sto prawie identycznych?

Ile kupiłeś produktów, których zakup skutkował powstaniem u Ciebie tak zwanego dysonansu poznawczego?

Redukowanie dysonansu polega zwykle na usprawiedliwianiu własnych zachowań przed samym sobą:

— Przecież ta kamera wcale nie była taka droga. To nic, że wydałem na nią połowę pensji. Zasłużyłem sobie na mały prezent!

Znajoma sytuacja?

Być może zaskoczę Cię teraz, ale garnitur ma moc wpływania na podświadomą część psychiki.

Śmiem nawet twierdzić, że w naszej psychice istnieje coś takiego, jak archetyp „elegancko ubranego człowieka”, który ma ścisły związek z tworzeniem ocen na podstawie bodźców wizualnych.

Jak manipulować ludźmi – czy istnieje podświadoma reakcja na garnitur?

Wyobraź sobie dobrze ubraną osobę – w idealny garnitur – która podchodzi do Ciebie na ulicy i grzecznie prosi, abyś pożyczył jej pieniądze na bilet autobusowy, ponieważ zapomniała zabrać z domu portfel. Jak zareagujesz?

Może pożyczysz, a może nie.

Wyobraź sobie teraz osobę, która jest ubrana bardzo przeciętnie lub totalnie beznadziejnie. Ta osoba podchodzi do Ciebie i podobnie jak ta dobrze ubrana prosi o pieniądze na bilet. Pożyczysz?

Może pożyczysz, a może nie.

Pewnie znalazłoby się sporo osób, które odmówiłyby dobrze ubranej osobie. Ludzie zrobiliby to z różnych względów, ale…

Zastanów się teraz przez moment. Gdyby w Twoim portfelu znajdowało się sporo pieniędzy, a Ty miałbyś całkiem przyjemny dzień, to której z obu wyżej przedstawionych osób byłbyś w stanie w pierwszej kolejności pożyczyć kasę?

Śmiem przypuszczać, że tej odzianej w garnitur. Z czego to wynika?

Mogę teraz snuć jakieś teorie psychologiczne na temat działania ludzkiej psychiki, postrzegania i oceniania innych ludzi. Nie zamierzam tego jednak robić. Dlaczego?

Ponieważ sytuacja jest banalnie prosta. Po prostu lubimy i szanujemy ludzi, którzy reprezentują wysokie standardy i sami chcemy być przez nich postrzegani tak, jak my ich postrzegamy w danej chwili.

Czy w tym całym garniturowym szaleństwie główną rolę odgrywa wyłącznie ludzka podświadomość? I tak i nie – w sumie, to nie wiem.

Może to być świadoma reakcja. Przecież widzimy tu i teraz, na własne oczy, jak ktoś jest ubrany.

Przecież dobrze ubrana osoba wzbudza w nas pewne emocje, których doświadczamy na świadomym poziomie. Zdajemy sobie sprawę, że coś nam się podoba, ale… No właśnie.

Dlaczego podoba nam się to, że ktoś założył na siebie czarne spodnie z materiału, białą koszulę, marynarkę i krawat.

WTF?

Wyraz szacunku dla drugiego człowieka

Kiedy wkładamy na siebie garnitur, robimy to z różnych względów.

Jedni chcą zabłysnąć w oczach innych. Drudzy natomiast chcą… Zabłysnąć w oczach innych.

No dobrze już dobrze. Czasami zdarzają się osoby, które chcą przez swój sposób ubioru wyrazić szacunek dla innych – to piękny gest.

Wyobraź sobie, że umówiłeś się z kimś na spotkanie, a ta osoba pojawia się ubrana w świetnej jakości, kompletny, trzyczęściowy garnitur – który leży na niej naprawdę bosko.

Wyobraź sobie jeszcze to, że przybyłeś na to spotkanie ubrany bardzo przeciętnie. Jak będziesz się czuł podczas spotkania?

Założę się, że gdzieś z tyłu głowy coś będzie Ci nieustannie podpowiadało, że chyba właśnie walnąłeś sporą gafę. Dlaczego?

Ponieważ doskonale wiesz, że ktoś potraktował to spotkanie bardziej poważnie, niż Ty. Garnitur w tym przypadku jest symbolem dużego zaangażowania.

Twój niechlujny strój może być więc potraktowany jako element lekceważący, symbol braku zaangażowania i szacunku.

Garnitur zawsze działa. No prawie zawsze…

Nie chciałbym, abyś sobie pomyślał, że założenie garnituru już samo w sobie sprawi, iż wszystko zacznie się Tobie w życiu udawać i automatycznie odniesiesz sukces. Tak się nie stanie. O nie.

Jeżeli pójdziesz na rozmowę kwalifikacyjną ubrany w garnitur, ale okaże się, że nie masz zielonego pojęcia na temat branży, w której chcesz pracować, a do tego nie masz żadnych wartościowych umiejętności, to garnitur nie pomoże – co nie zmienia faktu, że w dalszym ciągu możesz wywrzeć na rozmówcy świetne wrażenie.

Dobry wygląd podnosi Twoje szanse na zwycięstwo w przypadku, kiedy pomiędzy Tobą a Twoim rywalem istnieją nieznaczne różnice. Wtedy liczy się każdy szczegół.

Załóżmy, że zarówno Ty, jak i Twój konkurent macie podobne umiejętności i kandydujecie na to samo stanowisko pracy.

On wygląda jak flejtuch, a Ty jak David Beckham – lub Victoria, jeżeli jesteś kobietą. Kogo przyjmą na dane stanowisko pracy?

Jesteś przekonany, że Ciebie? Może tak być – w końcu masz na sobie garnitur.

Wszystko może się jednak potoczyć zupełnie inaczej. Dlaczego?

Ponieważ brak odpowiedniego stroju to także element – bardziej wyrafinowanej – manipulacji.

Strategiczna zmyłka – czyli jak manipulować ludźmi „na flejtucha”

Osobiście nie lubię garniturów. Lubię dobrze wyglądać, ale wkurza mnie, że kiedy mam na sobie garnitur, to wszystkie moje zmysły skupiają się na tym, aby go nie pognieść i nie pobrudzić – to naprawdę mega wkurzające.

Spójrz, większość powyższego tekstu starała się Ciebie przekonać, że garnitur jest super i że najlepszą odpowiedzią na pytanie: jak manipulować ludźmi?

Jest?… Właśnie garnitur. Czy aby na pewno garnitur jest zawsze najlepszą opcją?

No niekoniecznie. Podam Ci teraz sposób bardziej wyrafinowanej manipulacji, którą można zastosować na przykład na rozmowie kwalifikacyjnej.

Wyobraź sobie, że kandydujesz na pewne stanowisko pracy – takie, o którym zawsze marzyłeś.

Zdajesz sobie sprawę, że masz sporą konkurencję i na rozmowach rekrutacyjnych pojawią się wyłącznie adekwatni kandydaci.

Zastanawiasz się, jak ugryźć ten problem strategicznie. Jak wybić się spośród hordy geniuszów?

Wiesz, że posiadasz odpowiednie kwalifikacja i umiejętności, by sprostać wymaganiom na danym stanowisku pracy, ale z dużym prawdopodobieństwem każdy z grona stu innych kandydatów może pochwalić się tym samym. Co zrobić, aby się wyróżnić?

Uwaga, uwaga, mała niespodzianka. Można pójść na rozmowę o pracę ubranym zupełnie przeciętnie. Na flejtucha. Dlaczego?

Jestem najlepszy i nie potrzebuję garnituru

Zauważ, że wszyscy doskonale wiedzą, że garnitur to symbol ekskluzywności i wysokiego statusu.

Większość ludzi na wysokich stanowiskach zdaje sobie sprawę, że dobrze odziany kandydat, to tylko dobrze odziany kandydat – nic poza tym.

Gdy ktoś stawia się na rozmowie kwalifikacyjnej ubrany zupełnie przeciętnie, to osoba z działu rekrutacji może popaść w stan chwilowej konsternacji.

— A co to ma kurwa niby być? – Z pewnością pomyśli.

Z przeprowadzonej z Tobą rozmowy pewnie wyjdzie, że posiadasz wszystkie niezbędne umiejętności do wykonywania danej pracy, a do tego jesteś błyskotliwy – podobnie jak stu innych kandydatów.

Rekruter może się jednak zastanawiać, dlaczego przyszedłeś ubrany jak niechluj. Może sobie pomyśleć:

— Co on sobie w ogóle myśli. Przyszedł do mnie ubrany jak niechluj… Gdzie jego garnitur? Czy naprawdę jest taki zajebisty w tym, co robi?

Brak idealnego stroju może zadziałać na korzyść kandydata. Czy ostateczny cel zostanie osiągnięty?

Tego nigdy nie wiadomo. Powyższa strategia nie jest złotym środkiem.

Jedno jest pewne. Zaistniejesz na trochę dłużej w świadomości zasypanego po uszy życiorysami kandydatów do pracy rekrutera. Czy zaistniejesz w jego świadomości pozytywnie?

Nie ma znaczenia. Wdarłeś się do jego umysłu. Mission complete!

To strategiczne zagranie, które można nazwać zagraniem va-bank – tylko dla odważnych.

Co mamy jednak do stracenia, gdy wiemy, że wkładając na siebie garnitur, będziemy nudni? Będziemy po prostu jednym z wielu.

Czy już zatem wiesz, jak manipulować ludźmi przy pomocy stroju? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi.

Wszystko zależy od kontekstu sytuacyjnego. Musisz być trochę psychologiem. Do tego przewidującym psychologiem.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *