Jajka ekologiczne – czyli jakie jajka najlepiej kupować

Jajka ekologiczne to produkt spożywczy, który spokojnie możemy zaliczyć do grupy pokarmowej typu „superżywność”.

Zauważ, że napisałem powyżej „jajka ekologiczne”. Czy to oznacza, że jajko jest jajku nierówne?

Niestety, ale tak to właśnie wygląda w praktyce.

Jajko jest organicznym produktem pochodzącym od kury.

A skoro tak, to jakość życia kury ma niebagatelny wpływ na jakość jaja, które zostanie przez kurę „urodzone”.

Co tu dużo mówić…

Wystarczy, że przyjrzymy się, jak to wygląda u ludzi – którzy chcąc nie chcąc też zaliczają się do grupy zwierząt.

Wyobraź sobie kobietę w ciąży, która decyduje się, by podczas trwania ciąży w dalszym ciągu prowadzić niesamowicie stresującą aktywność zawodową.

Załóżmy, że kobieta ta nie stroni od alkoholu oraz śmieciowego jedzenia. Jak myślisz, jakiej jakości będzie uformowane w jej brzuszku dziecko?

Już pewnie wiesz, co mam na myśli…

Aa…

Jeszcze jedno!

Wcale nie uważam, że powyższe porównanie stanowi nadinterpretację odnośnie do tematu głównego artykułu.

Klasyfikacja jajek – poznaj rodzaje jaj

W Polsce mamy możliwość wyboru, jakiej jakości jajka chcemy spożywać.

Z tego, co zdążyłem się zorientować, wyróżnia się na chwilę obecną – gdy piszę ten artykuł mamy 29 marca 2019 roku – cztery rodzaje jajek:

  • z chowu klatkowego,
  • jajka z hodowli ściółkowej,
  • z chowu na wolnym wybiegu,
  • oraz pochodzące z hodowli ekologicznej.

Pewnie zdążyłeś zauważyć, że na każdym jajku dostępnym w sklepie jest nabita pieczęć z długim i zagadkowym kodem.

Na jajku może widnieć na przykład następujący kod:

  • 0-PL-32051302

Jak widzisz, jest on podzielony na trzy segmenty.

Część pierwsza określa, z jakiej hodowli pochodzi jajo – cyfra „0” oznacza hodowlę ekologiczną, „1” wolny wybieg, „2” chów ściółkowy, „3” chów klatkowy.

Drugi segment to nic innego, jak kod kraju producenta – w powyższym przykładzie mamy podane „PL”, czyli wiadomo, że jajka pochodzą z Polski.

A część trzecia natomiast – ten długi ciąg trudnych do zapamiętania cyferek – to weterynaryjny numer identyfikacyjny.

Kiedy kupuję jaja w sklepie, interesuje mnie zawsze wyłącznie pierwsza cyferka – cała reszta kodu ma dla mnie znaczenie drugorzędne.

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Jaka jest różnica?

No dobrze.

Dowiedziałeś się, jakie jajka można nabyć w polskich sklepach.

Wypadałoby mi jednak jeszcze objaśnić, czym różnią się od siebie wymienione powyżej rodzaje jaj.

Jajka z chowu klatkowego – cyfra „3”

Te jajka pochodzą z dużym prawdopodobieństwem od mega „zestresowanych” kur, których jakość życia można określić jako beznadziejną.

Oprócz tego, że maksymalnie ograniczono ich swobodę poruszania się, istnieje spore prawdopodobieństwo, że są one karmione paszami modyfikowanymi genetycznie – słynneGMO.

Jajka z chowu ściółkowego – cyfra „2”

Kury pochodzące z tego typu hodowli są zamknięte w pomieszczeniach, ale mają nieco więcej przestrzeni, co pozwala im na prowadzenie ciut lepszej jakości życia.

To z pewnością wpływa w jakiś sposób na jakość „rodzonych” przez nie jaj.

Jajka od kur z wolnego wybiegu – cyfra „1”

W tym przypadku jajka pochodzą od kur, które mają swobodny dostęp do świeżego powietrza.

Jajka z hodowli ekologicznej – cyfra „0”

Tutaj sytuacja wygląda podobnie jak powyżej.

Różnica polega na tym, że oprócz dostępu do świeżego powietrza, kury są dodatkowo karmione paszami wytworzonymi metodami ekologicznymi.

Przestrzeń to jedno, jedzenie to co innego

Ważne jest to, aby kura miała przestrzeń do tego, by żyć.

Szalenie istotnie jest również to, czym kura jest karmiona. Dlaczego?

To trochę tak, jak w tym nieco przesadzonym przykładzie z niedbającą o siebie przyszłą matką – matką, o ile oczywiście z takim stylem życia nie poroni.

To, czym kura się odżywia, ma potężny wpływ na jakość „urodzonego” przez nią w przyszłości jaja.

Gdyby jakość pokarmu oraz dostęp do świeżego powietrza nie grały żadnej roli, kury produkowałyby zawsze takie same jajka.

Tymczasem można dostrzec subtelne różnice pomiędzy jajkiem pochodzącym od kury z chowu klatkowego a jajkiem z hodowli ekologicznej. Jakie to różnice?

Nie wiem, czy to jest regułą, ale ja zauważyłem, że żółtka lepszej jakości jaj są bardziej „świecące”, żółty kolor jest bardziej intensywny, a ich smak bardziej pełny – co może świadczyć o bogatszej zawartości wartościowych składników odżywczych w jaju.

To jednak tylko moje subiektywna cena i mogę się mylić.

Jajka ekologiczne – czy warto je kupować w sklepie?

Niby na opakowaniach jajek są podane wszystkie informacje, ale sam doskonale wiesz, jak to jest z tymi producentami…

Bywa, że to, co napisane na opakowaniu, to nic innego, jak tekst ubrany w bardziej lub mniej subtelną nadinterpretację.

Oczywiście istnieją pewne normy i zasady, które trzeba spełnić, by na jajku mógł się pojawić na przykład symbol „0” – jajka z chowu ekologicznego.

W tym miejscu pojawia się jednak interesujące pytanie:

Jakie minimum należy spełnić, aby producent mógł umieścić na swoich jajkach cyferkę „0”?

Czy kury muszą sobie chodzić przez całą dobę na świeżym powietrzu?

A może wystarczy, że zamknie się je w dużej stodole i otworzy na pewną – ściśle określoną – szerokość drzwi do tejże stodoły?

Rozumiesz już, o co mi chodzi?

Oczywiście to samo tyczy się jedzenia, które otrzymują kury.

Z natury jestem raczej podejrzliwy i nieufny – to prawdopodobnie weganizm uczynił ze mnie wścibskiego paranoika. Czy warto kupować jajka ekologiczne ze sklepu?

Mimo wszystkich mniejszych i większych wątpliwości uważam, że jest to wciąż lepszy wybór w stosunku do najzwyklejszych jaj z chowu klatkowego dostępnych w sklepie.

Istnieje jeszcze lepszy wybór

W tym artykule zaskoczę Cię jeszcze przynajmniej dwa razy. Dlaczego?

Ponieważ istnieją dwie bonusowe opcje na to, by jeść jeszcze lepsze i bardziej ekologiczne jajka – lepsze nawet od tych z cyferką „0”. Co mam na myśli?

Pamiętaj, że prawdziwe jajka ekologiczne możesz nabyć także u gospodarza, który handluje swoimi wyrobami na rynku!

Osobiście korzystam z tego rozwiązania zawsze wtedy, gdy mam taką możliwość – a miewam ją stosunkowo często, gdyż stworzyłem udane relacje z kilkoma gospodarzami.

Zanim zaufasz danemu gospodarzowi, warto, abyś wypytał go co nieco na temat kur, gospodarstwa i tego, czym są karmione zwierzęta.

Polecam również wzięcie od gospodarza numer telefonu i odwiedzenie osobiście jego gospodarstwa pod pretekstem nabycia dodatkowej ilości produktów. Po co?

Przekonasz się na własne oczy, czy na pierwszym spotkaniu mówił prawdę na temat swoich kurek!

Transformacja w… Gospodarza?

Przyszła pora na drugą opcję dostępu do super jakości jajek.

Wyobraź sobie, że kupujesz sobie trzy kury i koguta.

Tworzysz dla nich piękną zagrodę i samodzielnie dokarmiasz zwierzęta.

To od tej pory Twoje zwierzaki!

Doskonale wiesz, jaki jest ich poziom stresu i czym są karmione.

Jakość tych produktów w postaci jaj nigdy nie będzie dla Ciebie niemiłym zaskoczeniem. Dlaczego?

Ponieważ zawsze będziesz miał dostęp tylko do świetnej jakości jajek.

Chyba nie muszę wspominać, że to najlepsza opcja – jeżeli chodzi o jakość jajek – jaką możesz sobie wymarzyć!

Dowiedz się co nowego u mnie!

Czytelniku, artykuł, który właśnie czytasz, mógł być napisany dawno temu. Kto wie, może informacje w nim zawarte – a odnoszące się do mojej osoby – są już nieaktualne?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jakie są moje obecne przekonania żywieniowe, co jem, a czego unikam, zachęcam do przeczytania tego specjalnego artykułu!

Alergia na jajka?

Masz alergię na jajka? Nie przejmuj się!

Istnieje możliwość wyleczenia i jestem tego najlepszym przykładem.

Pomimo nieustannych reakcji skórnych na jajka kombinowałem z coraz to nowymi metodami leczenia alergii i nie poddawałem się. Dlaczego tak walczyłem?

Ponieważ jajka stanowią zbyt cenne źródło pokarmowe, by łatwo z nich rezygnować.

Dzisiaj potrafię zjeść w ciągu dnia dwadzieścia surowych jaj, a na mojej skórze nie dochodzi do powstania nawet najmniejszej reakcji alergicznej – przeczytaj artykuł na temat tego, jak wyleczyłem swoją alergię na jaja.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *