Jak spalić tłuszcz z brzucha – przestań w końcu mydlić sobie oczy

Jak spalić tłuszcz z brzucha?

Czy należysz do zacnej grupy osób zadających sobie to pytanie?

W przypadku tematu odchudzania, wielu ludzi uparcie praktykuje tak zwane myślenie życzeniowe. Na czym polega ten myślowy fenomen?

Ludzie myślą, że mogą sobie spalać tłuszcz wszędzie tam, gdzie ich zdaniem jest jego w danym momencie za dużo.

To ci, którzy skupiają całą uwagę wyłącznie na konkretnych wycinkach ciała – na przykład na brzuchu.

Nawet nie masz pojęcia, jak często ktoś zadaje mi pytanie w stylu:

— Adrian, jak spalić tłuszcz z brzucha?

Nie wiem, jak mam odpowiadać na tego typu pytania…

Z jednej strony nie chcę stracić klienta – z czegoś przecież trzeba żyć – któremu szczerze chciałbym pomóc osiągnąć jego cel.

Z drugiej jednak, wiem, że osoba, która zadała mi to pytanie, potrzebuje uświadomienia w kwestiach związanych z fizjologią ciała – co będzie wymagało sporo dodatkowej pracy.

Jaka jest więc najlepsza odpowiedź na pytanie: jak spalić tłuszcz z brzucha?

Daj mi chwilę…

Już to wyjaśniam!

„Kaloryfer” na brzuchu – atrybut świata fit

Tak, jak złoty medal olimpijski jest dla sportowca symbolem i najlepszym dowodem – dla niego i dla świata – że jest najlepszy, tak odkryte mięśnie brzucha są symbolem, że ktoś posiada „idealną” sylwetkę.

Osobiście nie wierzę w coś takiego jak „idealna” sylwetka. Dlaczego?

Ponieważ to jedynie media wykreowały w naszych głowach dziwaczny obraz „idealnego” ciała, który zresztą nie zmienia się od kilku dziesięcioleci.

W gazetach widzimy zdjęcia wyłącznie szczupłych, skąpo ubranych pań i dobrze zbudowanych mężczyzn.

Te panie oraz tych panów coś ze sobą łączy. Co to takiego?

Wszyscy mają na brzuchu tak zwany „kaloryfer”…

Odkryte mięśnie brzucha stały się niepodważalnym symbolem zdrowia, wysokiego stopnia wytrenowania, seksu, a nawet…

Statusu społecznego!

Wyżej napisałem, że nie wierzę w coś takiego, jak „idealne” ciało.

Każdy z nas powinien dać sobie szansę odskoczyć od tego, co serwują magazyny fitness i stworzyć w głowie własny obraz ciała, jakim chcielibyśmy dysponować.

Nie zrozum mnie źle…

Nie mam nic przeciwko, by stawiać sobie za cel odkrycie mięśni brzucha.

Chodzi raczej o to, by spróbować spojrzeć trochę szerzej na własne ciało i nie traktować powyższego celu, jako celu samego w sobie.

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Ciało to nie tylko brzuch

Chciałbym, abyś czytając ten artykuł postarał się zrozumieć jedną istotną kwestię.

Ludzkie ciało to nie tylko dobrze wyglądający brzuch.

Kaloryfer na brzuchu może stanowić świetną wizytówkę i potwierdzenie dobrego stanu wytrenowania oraz zdrowia, ale nie powinien być celem samym w sobie – tak uważam.

Z dochodzeniem do kaloryfera na brzuchu jest tak samo, jak z zarabianiem pieniędzy.

Nie powinniśmy traktować wysokich zarobków, jako głównego wyznacznika sukcesu. Dlaczego?

Kiedy już bowiem dojdziemy do poziomu zarobków, które chcieliśmy na początku osiągnąć, to… Co dalej?

Przecież w końcu znudzi nam się nieustanne podnoszenie pułapu zarobionego w ciągu zeszłego roku hajsu…

Duże pieniądze powinny być dla nas jedynie skutkiem ubocznym zaangażowania w pracę, której wykonywanie sprawia nam przyjemność.

Tylko idioci rozpoczynają przygodę z kształtowaniem sylwetki, stawiając sobie za cel główny kaloryfer na brzuchu – byłem kiedyś czołowym idiotą.

Fajnie jest go mieć – sam mam ładny – ale niech ten efekt będzie skutkiem ubocznym większego procesu, który warto byś zainicjował.

Jak spalić tłuszcz z brzucha? To chyba złe pytanie jest…

Zacznijmy może od tego, że pytanie postawione w ten sposób: jak spalić tłuszcz z brzucha?

Jest moim zdaniem błędnie postawionym pytaniem. Jak więc powinno brzmieć dobrze zadane pytanie?

Jak mogę zacząć spalać więcej tkanki tłuszczowej na całym ciele i utrzymać ten efekt?

Powyższe pytanie brzmi o wiele lepiej i jest bardziej zgodne z fizjologią działania ludzkiego organizmu. Co mam na myśli?

To jest to, o czym pisałem na początku. Myślenie życzeniowe, pamiętasz?

Nie możemy spalać tłuszczu w losowo wybranych przez siebie miejscach.

Spalanie tkanki tłuszczowej w organizmie jest procesem globalnym i nie możemy wybierać sobie miejsc, w których będziemy spalali tłuszcz.

— Dzisiaj spalę sobie trochę tłuszczyku na brzuszku, jutro trochę na pupie, a w sobotę… A w sobotę to się jeszcze zobaczy.

Kluczem do sukcesu w dochodzeniu do wymarzonej sylwetki jest znalezienie skutecznych sposobów na włączanie w organizmie procesów związanych z globalnym spalaniem tkanki tłuszczowej.

That’s all!

Myśl o kaloryferze, spalaj globalnie

Pewnie zastanawiasz się, jak niby miałbyś uruchomić te globalne procesy spalania tłuszczu i czym one w ogóle są.

Istnieje kilka narzędzi, które mogą bardzo łatwo wykurzyć tkankę tłuszczową spod Twojej skóry.

Do tych najbardziej znanych i najbardziej efektywnych zaliczam:

Gwarantuję, że korzystając tylko z trzech powyższych narzędzi, możesz w stosunkowo krótkim czasie bez żadnego problemu odkryć swoje ukochane mięśnie na brzuchu.

Nie potrzebujesz żadnych suplementów diety na odchudzanie ani innych cudów na kiju.

Jedyne czego potrzebujesz, to trochę odpowiedniego jedzenia – czasami jego brak – oraz dobrze skrojonego planu treningowego.

To wszystko.

Ah…

No i dyscypliny.

Globalnych procesów spalania tłuszczu nie opiszę w tym artykule.

To temat na odrębny wpis.

A na początek polecam zapoznanie się z dwoma poniższymi artykułami:

Co jest najważniejsze?

Gdybyś zapytał, co moim zdaniem jest najbardziej istotne spośród trzech wyżej wymienionych narzędzi, odpowiedziałbym bez wahania, że…

Dieta!

Dietę i post przerywany przestawiłem powyżej jako dwa osobne narzędzia, ale prawda jest taka, że moglibyśmy wrzucić oba do jednego wora z napisem „dieta”. Dlaczego?

Ponieważ dieta jest związana z tym, co jesz, a post z tym, kiedy nie jesz.

Jedna dziedzina, tylko inne nazwy i przeciwne do siebie działania.

Trening pozwala na utrzymanie ciała w dobrej kondycji i inicjuje w organizmie wiele procesów związanych ze spalaniem tkanki tłuszczowej.

To jednak kwestie związane z odżywianiem stanowią jakieś dziewięćdziesiąt procent – tak, napisałem dziewięćdziesiąt procent – sukcesu w procesie dochodzenia do wymarzonego kaloryfera.

Dowiedz się co nowego u mnie!

Czytelniku, artykuł, który właśnie czytasz, mógł być napisany dawno temu. Kto wie, może informacje w nim zawarte – a odnoszące się do mojej osoby – są już nieaktualne?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jakie są moje obecne przekonania żywieniowe, co jem, a czego unikam, zachęcam do przeczytania tego specjalnego artykułu!

Spełnij marzenia i… Poznaj prawdę?

Jeżeli kończąc czytać artykuł w Twojej głowie wciąż brzęczy pytanie: jak spalić tłuszcz z brzucha?

To znaczy, że ja zmarnowałem czas na napisanie artykułu, a Ty zmarnowałeś czas na jego czytanie. Nie wiesz, o czym mówię?

Przeczytaj go jeszcze raz…

Jeśli natomiast po jego przeczytaniu myślisz sobie w duchu:

— Hm… Co by tu teraz zmienić w swoim życiu, by uruchomić procesy spalające tkankę tłuszczową w całym ciele?

Jesteś na bardzo dobrej drodze do spełnienia swojego marzenia o kratce na brzuchu!

Wybacz moją bezpośredniość.

Nie zamierzam jednak na blogu mydlić oczu jakimiś marketingowymi hasłami, które z jednej strony mają pomóc osiągnąć cel, z drugiej pozostawiać czytelników w nieświadomości.

Chcę, żebyś miał wszystko.

I jedno i drugie – cel i wiedzę.

Zależy mi, byś odkrył mięśnie na brzuchu – fajnie jest mieć kaloryfer – a na drodze do celu kierował się właściwymi pobudkami.

Takie podejście gwarantuje pełną satysfakcję.

Poza tym tylko tak utrzymasz rezultaty naprawdę długo.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *