Kefir wodny – czyli jak zrobić naturalny probiotyk bez cukru

Czy słyszałeś kiedykolwiek o czymś takim jak kefir wodny?

To naturalny napój, który doprowadza ludzkie jelita do porządku – to tak w małym skrócie.

W tym artykule wyjaśnię dokładnie, czym jest kefir wodny oraz podam przepis, jak zrobić samemu kefir wodny bez cukru – tak, to jest możliwe!

Jeżeli robiłeś już kiedyś kefir wodny, to z pewnością doskonale się orientujesz, że praktycznie we wszystkich dostępnych w internecie przepisach jednym ze składników widniejących na liście jest cukier, czyli nasza stara dobra „przyjaciółka” sacharoza.

Tymczasem nie wszystkim się uśmiecha – na przykład mi się nie uśmiecha – stosowanie w swojej diecie cukru i to nawet w przypadku, jeżeli na etykiecie jest napisane, że cukier jest „organiczny”…

Kefir mleczny – chyba najbardziej znany napój sfermentowany

Kefir mleczny jest robiony na bazie mleka.

Do mleka dodawane są specjalne kultury bakterii – na przykład granulki nazywane „grzybkiem kefirowym” – które żywią się cukrem w postaci zawartej w mleku laktozy.

W wyniku tej bakteryjnej aktywności dochodzi do stworzenia sfermentowanego napoju mlecznego bogatego w liczne kultury „pozytywnych” bakterii.

Bakterie zawarte w kefirze mlecznym są istnym zbawieniem dla naszych jelit.

Jedną z ich funkcji jest bieżące „uszczelnianie” cieniutkiej ściany jelita – która niestety, ale często bywa „dziurawa”.

To właśnie dlatego zawsze, gdy wychodzisz z gabinetu lekarskiego z receptą na antybiotyk, lekarz przepisuje Ci dodatkowo jakiś probiotyk – suplement zawierający „dobre” bakterie – lub zaleca – jeżeli jest w miarę świadomym lekarzem – picie naturalnego kefiru mlecznego.

Antybiotyki skutecznie mordują „dobre” bakterie, więc jeżeli antybiotykoterapia jest potrzebna – a często nie jest – koniecznie trzeba wspierać te „pozytywne” potworki grasujące w naszych jelitach.

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


A czym jest kefir wodny?

Nie wszyscy mogą swobodnie pić kefir mleczny.

Ciekawe jest to, że mogą go pić zwykle osoby, które mają alergię na laktozę. Dlaczego?

Ponieważ pod wpływem aktywności bakterii kefirowych laktoza zawarta w mleku zostaje rozłożona.

Laktoza jest dwucukrem zbudowanym z cząsteczki glukozy i galaktozy.

Podczas procesu fermentacji mleka, bakterie żywią się glukozą.

Laktoza zostaje więc rozbita, a w sfermentowanym mleku zostaje jedynie galaktoza.

Właśnie dlatego osoby uczulone na laktozę, które nie mogą pić surowego mleka, mogą zazwyczaj pić kefir – jeżeli jest on oczywiście dobrze sfermentowany.

Problem natomiast może się pojawić, jeżeli ktoś jest uczulony na białka zawarte w mleku – na przykład na kazeinę – które nie znikają pod wpływem fermentacji.

I tutaj z pomocą przychodzi nasz super kefir wodny! Co to takiego?

To po prostu napój, który jest wytwarzany z czystej wody źródlanej – ot cała filozofia!

Oprócz wodny potrzebujesz jeszcze także odpowiedniej ilości kultury bakterii oraz…

Cukru?

No ale momencik… Czy aby na pewno potrzebujesz cukru?

Fermentacja bakterii w kefirze wodnym

Wiesz już, że bakterie muszą się czymś żywić, a one są wybredne i uwielbiają słodycze – czyli cukier w postaci glukozy.

Glukoza jest składnikiem laktozy zawartej w mleku – to też już wiesz.

Sacharoza – pospolity biały cukier – to też dwucukier podobnie jak laktoza.

Jest ona złożona z cząsteczki glukozy i fruktozy.

Zauważyłem, że większość ludzi robiących kefir wodny bezkrytycznie akceptuje fakt, że tworzą go na bazie badziewia, jakim jest cukier.

W praktyce sacharoza zostaje podczas fermentacji rozłożona, a w końcowym produkcie – gotowym kefirze wodnym – zostaje „jedynie” fruktoza.

Wziąłem słowo „jedynie” w cudzysłów, ponieważ ja nie życzę sobie, by w moim kefirze wodnym pływała fruktoza pochodząca z rozłożonej sacharozy.

Faktem jest, że przysłowiowa „biała śmierć” zmieniła swoją strukturę na prostszą, ale faktem jest również to, że fruktoza zawarta w sacharozie nie jest tą samą fruktozą, jaką znajdziesz na przykład w owocach.

Problematyczny metabolizm fruktozy

Fruktoza jest zupełnie inaczej metabolizowana w naszym organizmie w stosunku do glukozy.

Glukoza jest na bieżąco zużywana przez komórki organizmu lub magazynowana w postaci glikogenu – w mięśniach i trochę w wątrobie.

Z fruktozą sprawa ma się zupełnie inaczej. Dlaczego?

Ponieważ metabolizm fruktozy przebiega właściwie w całości w wątrobie.

Produkcją tego metabolizowania natomiast jest VLDL – uznawany za głównego winowajcę otyłości brzusznej.

Pamiętaj, że fruktoza zawarta w sacharozie to syntetyczna fruktoza, która odpowiada za większość ludzkich problemów związanych z nadmierną masą ciała i zdrowiem – jej spożywanie wywołuje zjawisko insulinooporności.

Właśnie dlatego zbuntowałem się przeciwko wszystkim przepisom na kefir wodny, jakie znalazłem do tej pory w internecie. Co wymyśliłem w zastępstwie?

A gdyby tak glukozę?

Zanim zrobiłem swój pierwszy w życiu kefir wodny, zorientowałem się, jakiego rodzaju bakterie namnażają się z japońskich kryształków oraz jak przebiega fermentacja.

Po małym researchu okazało się, że podczas tworzenia się kefiru wodnego dochodzi to tak zwanej fermentacji alkoholowej.

Produktem końcowym fermentacji jest alkohol etylowy i dwutlenek węgla – do przeprowadzenia fermentacji niezbędna jest glukoza.

Kiedy zapoznałem się z tymi informacjami, nagle oświeciło mnie.

Wpadłem bowiem na pomysł, by zamiast rzucać bakteriom na pożarcie sacharozę – z której w produkcie końcowym zostałaby fruktoza – dać im pożywkę w postaci wyłącznie tego, czego potrzebują. Co zrobiłem?

Pojechałem do apteki i kupiłem czystą glukozę. Dlaczego?

Odpowiedź powinieneś samodzielnie wywnioskować na podstawie wszystkiego, co napisałem powyżej.

Dodając do kefiru wodnego wyłącznie glukozę, bakterie dokonają fermentacji, wykorzystując glukozę, a w produkcie końcowym nie znajdziesz ani grama fruktozy lub innego słodkiego badziewia.

Otrzymasz w tym przypadku czyściutki kefir wodny! Jestem genialny prawda?

Jestem tylko człowiekiem

Staram się zachować otwarty umysł i zawsze chętnie uczę się od swoich czytelników.

Jeżeli znalazłeś w którymś z artykułów jakiś błąd lub po prostu z czymś się nie zgadzasz, dodaj swój komentarz pod danym artykułem.

Chętnie podejmę merytoryczną dyskusję i być może dzięki Tobie nauczę się znowu czegoś całkowicie nowego!

Ale ja jestem na diecie ketogenicznej

Osobiście już od pewnego czasu jestem na tak zwanej diecie ketogenicznej.

To rodzaj diety niskowęglowodanowej, podczas której w organizmie dochodzi do produkcji ciał ketonowych, będących pożywką dla wielu komórek ciała w zastępstwie glukozy.

Produkcja ciał ketonowych występuje w wątrobie. A pamiętasz, co pisałem powyżej na temat metabolizmu fruktozy?

Fruktoza jest metabolizowana – podobnie zresztą jak alkohol – właściwie w całości w wątrobie, która nadaje fruktozie „metaboliczny priorytet”, zajmując się nią w pierwszej kolejności. I co z tego?

Oznacza to tyle, że gdybym zdecydował się popijać kefir wodny zrobiony na bazie czystego cukru, fruktoza występująca w produkcie końcowym mogłaby skutecznie zaburzyć w mojej wątrobie produkcję ciał ketonowych.

Z glukozą coś takiego nie będzie miało miejsca i to nawet wtedy, jeżeli bakterie nie dokonają pełnej fermentacji. Dlaczego?

Ponieważ glukoza jest na bieżąco wykorzystywana przez komórki i to dopiero jej nadmiar jest magazynowany w postaci glikogenu – i do tego głównie w mięśniach.

Dowiedz się co nowego u mnie!

Czytelniku, artykuł, który właśnie czytasz, mógł być napisany dawno temu. Kto wie, może informacje w nim zawarte – a odnoszące się do mojej osoby – są już nieaktualne?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jakie są moje obecne przekonania żywieniowe, co jem, a czego unikam, zachęcam do przeczytania tego specjalnego artykułu!

Przepis na kefir wodny

No dobrze, a teraz podzielę się z Tobą swoim unikatowym przepisem na kefir wodny.

Składniki:

  • dwie łyżki stołowe kryształków japońskich,
  • 400 mililitrów wody źródlanej,
  • 5 – 8 gramów czystej glukozy – średnio czubata lub czubata łyżeczka,
  • półlitrowy słoik,
  • drewniana łyżka,
  • 3 krople minerałów ConcenTrace lub szczypta soli himalajskiej,
  • kilka listków papieru toaletowego lub ręcznika papierowego.

Przygotowanie kefiru:

  • Wsyp do słoika kryształki.
  • Wlej do słoika z kryształkami wodę.
  • Dodaj do wody minerały ConcenTrace lub szczyptę soli himalajskiej.
  • Wsyp do wody glukozę.
  • Całość zamieszaj drewnianą łyżką.
  • Zakryj słoik papierem toaletowym lub ręcznikiem papierowym – nie zakręcaj słoja. Pamiętaj, że podczas fermentacji dochodzi do wydzielania dwutlenku węgla, który może rozsadzić zamknięty szczelnie słój.
  • Po 24 godzinach zlej gotowy kefir wodny do odpowiedniego naczynia, a kryształki ponownie zalej wodą, powtarzając całą procedurę od nowa.

Uwagi:

Nie używaj metalowych przedmiotów do produkcji kefiru wodnego – kontakt kryształków z metalem prawdopodobnie skutecznie uśmierca bakterie.

Nie używaj wody z kranu do produkcji kefiru wodnego – stosuj wyłącznie czystą, sklepową wodę źródlaną.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *