#006 ZC – Olej MCT – czyli czym są tłuszcze MCT i jak ich używać

Długo się przymierzałem do napisania artykułu o czymś takim, jak olej MCT.

Olej ten to właściwie gotowy produkt zawierający w sobie tłuszcze typu MCT.

W artykule wyjaśniam, czym są tłuszcze MCT, jak wpływają na organizm oraz jakie produkty – zawierające MCT – najlepiej wybierać.

Zgłębianie wiedzy na temat kwasów tłuszczowych MCT było dla mnie niesamowitą gratką!

Dzisiaj już wiem, co to jest i jak działa – tak mi się przynajmniej wydaje…

Teraz natomiast podzielę się swoją wiedzą z Tobą przyjacielu.

MCT – czyli Medium Chain Triglycerides

Może na wstępie wyjaśnię, czym są MCT – co Ty na to?

MCT to angielski skrót, który po rozwinięciu brzmi: Medium Chain Triglycerides – czyli: trójglicerydy średniołańcuchowe.

Możesz się również spotkać z innym skrótem.

MCFA – Medium Chain Fatty Acids, czyli: średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe.

Jeżeli chociaż trochę interesujesz się odżywianiem, z pewnością wiesz, że istnieją również długo i krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe.

Oczywiście nie chcę zbytnio przynudzać w artykule informacjami na temat chemicznej budowy kwasów tłuszczowych.

Sądzę, że przedstawienie podstaw będzie konieczne…

Zrobię to szybko i bezboleśnie, obiecuję!

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Łańcuszek z węgli?

Pewnie zastanawiasz się, dlaczego podzielono tłuszcze na trzy wyżej wymienione grupy? Wszystko opiera się na jednym konkretnym pierwiastku chemicznym.

Na węglu – symbol „C”.

W zależności od tego, ile połączonych ze sobą węgli występuje w danym tłuszczu, tak też jest on potem klasyfikowany.

Sprawa przedstawia się następująco:

  • tłuszcze zawierające do 5 węgli nazywa się krótkołańcuchowymi kwasami tłuszczowymi;
  • te, które zawierają od 6 do 12 węgli, to średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe – MCT, których dotyczy artykuł;
  • A te, które zawierają od 13 do 21 węgli, można podpiąć pod grupę kwasów tłuszczowych długołańcuchowych – istnieją również kwasy tłuszczowe o bardzo długich łańcuchach. To te, które mają powyżej 22 węgli.

Wymienione trzy kategorie kwasów tłuszczowych różni od siebie nie tylko budowa chemiczna, ale także – co bardziej istotne – ich wpływ na organizm.

Długołańcuchowe kwasy tłuszczowe – skomplikowany proces trawienny

Dosłownie za chwilę dowiesz się, jak wygląda trawienny proces średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

Zanim to jednak nastąpi, zapoznam Cię ze znacznie bardziej skomplikowanym procesem trawiennym tłuszczy o długich łańcuchach węgli. Gotów?

Załóżmy, że właśnie spożyłeś „standardowy” tłuszcz – czyli tłuszcz o długim łańcuchu węgli. Co się dzieje wewnątrz ciała?

Potrzebny jest enzym zwany lipazą, który odłącza od spożytego tłuszczu glicerol – trójglicerydy nazywane również potocznie „tłuszczami”, to połączenie glicerolu wraz z trzema kwasami tłuszczowymi.

Potrzebne są oczywiście także sole żółciowe.

„Uwolnione” od glicerolu kwasy tłuszczowe pozwalają na uformowanie czegoś, co nazywa się „micelami”.

Kolejnym etapem trawienia są jelita.

Nasze długołańcuchowe kwasy tłuszczowe są tam „pakowane” do chylomikronów i „wysłane” do systemu limfatycznego, gdzie – co ciekawe – dochodzi do ponownego przyłączenia glicerolu.

Proces zostaje zakończony poprzez ich transport do krwiobiegu.

Sam widzisz, że sporo się tutaj dzieje prawda?

Tutaj znajdziesz podcast „Zrozumieć Ciało”

Załączony do artykułu podcast oraz inne epizody znajdziesz w serwisach takich jak:

MCT – ojej, jakie to proste

No dobrze.

Teraz postaram się Ci wyjaśnić, jak wygląda proces trawienia tłuszczy typu MCT.

Jedziemy!

Po pierwsze, tłuszcze MCT nie wymagają do ich strawienia soli żółciowych, miceli oraz chylomikronów.

Właściwie natychmiast po spożyciu trafiają do żyły wrotnej – naczynie zaopatrujące w krew wątrobę – skąd szybciutko lądują w wątrobie. Co dalej?

W wątrobie zostają zamienione w energię.

Mało tego!

Tłuszcze MCT wspierają również powstawanie tak zwanych ciał ketonowych, będących bardzo efektywnym źródłem energetycznym – w zastępstwie do glukozy.

Zwiększenie natężenia produkcji ciał ketonowych dzieje się jednak tylko wtedy, jeśli jesteś już w stanie ketozy, gdy spożywasz MCT.

Powyższa informacja będzie na pewno szczególnie przydatna dla osób znajdujących się na diecie ketogenicznej – napisałem na temat diety ketogenicznej osobny artykuł.

Na koniec jeszcze jedna istotna kwestia.

Tłuszcze MCT nie wymagają karnityny, by zostały wprowadzone do mitochondrium, gdzie powstaje energia – w przeciwieństwie do długołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Już wiesz, dlaczego osoby z nadwagą lub otyłością spożywają suplementy z l-karnityną?

L-karnityna pomaga zamienić tłuszcz w energię – a nie w tkankę tłuszczową – otwierając tłuszczom drogę do mitochondrii. Tutaj wszystko dzieje się znacznie prościej prawda?

Spożycie MCT -> wątroba -> energia.

Bombowo!

Krótszy łańcuch? Mniej kalorii!

Pewnie doskonale wiesz, że „standardowy” tłuszcz o długim łańcuchu zawiera 9 kalorii – w 1 gramie tłuszczu.

Tłuszcze MCT mają krótsze łańcuchy węgli. Wniosek?

Są także mniej kaloryczne. Jak bardzo?

Zakłada się, że ich wartość kaloryczna wynosi około 8 kalorii.

Ta informacja pewnie ucieszy tych, którzy mają małą obsesję na punkcie liczenia spożytych przez siebie kalorii.

Z racji swoich „lżejszych i krótszych” właściwości, MCT są więc jeszcze lepszym źródłem energetycznym niż węglowodany. Dlaczego?

W 1 gramie węglowodanów znajdziesz tylko 4 kalorie.

Warto pamiętać, że spożywanie węglowodanów wiąże się z podniesieniem we krwi stężenia glukozy, co natomiast musi prowadzić do podniesienia się stężenia insuliny.

W przypadku spożywania kalorii w postaci tłuszczy MCT nie ma tego problemu – przecież to tłuszcz!

Nie oznacza to jednak, że insulina ani drgnie – być może trochę ją „ruszy” do góry…

„Zrozumieć Ciało” na YouTube

Właśnie tam znajdziesz tłuszcze MCT

Czy wiesz, jakie jest najlepsze źródło tłuszczy MCT? Zakłada się, że olej kokosowy.

Powyżej napisałem „najlepsze źródło”.

Nie wiem, czy jest to właściwie określenie. Dlaczego?

Ponieważ tłuszcze MCT występują w oleju kokosowym, ale nie w ilościach, jakie wyobraża sobie większość ludzi. Co mam na myśli?

Nazywam to „mitem oleju kokosowego” – rozwinę ten temat za momencik. Jakie są inne źródła tłuszczy MCT?

Wyizolowany – z oleju kokosowego lub oleju palmowego – olej MCT.

Tutaj z pewnością mogę sobie pozwolić na użycie określenia, że jest to najbardziej obfity w MCT produkt spożywczy. Dlaczego?

Mit oleju kokosowego

Wyróżniamy cztery podstawowe średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe:

  • kapronowy – zawiera 6 węgli,
  • kaprylowy – zawiera 8 węgli,
  • kaprynowy – zawiera 10 węgli,
  • laurynowy – zawiera 12 węgli.

Olej kokosowy faktycznie zawiera w sobie wszystkie powyżej wymienione typy MCT – nie jestem do końca przekonany, czy zawiera kwas tłuszczowy kapronowy, ale chyba występuje on w oleju kokosowym w śladowych ilościach.

Proporcje zawartości poszczególnych kwasów tłuszczowych rozkładają się w oleju kokosowym następująco:

  • kaprylowy – 7% – zawiera 8 węgli,
  • kaprynowy – 8% – zawiera 10 węgli,
  • laurynowy – 48% – zawiera 12 węgli.

Jak więc widzisz, większość w oleju kokosowym stanowi laurynowy kwas tłuszczowy.

I właśnie w tym tkwi pewien problem…

Laurynowy kwas tłuszczowy – czy to jest jeszcze MCT?

W teorii zalicza się kwas tłuszczowy laurynowy do tych z grupy MCT.

A w praktyce okazuje się, że organizm reaguje na niego podobnie, jak w przypadku innych długołańcuchowych kwasów tłuszczowych.

Jego trawienie jest więc bardziej skomplikowane.

Summa summarum nie można go w takim razie zaliczyć do „rasowych” MCT, które zgrabnie i nieco cwaniacko „przeskakują” standardową ścieżkę trawienną tłuszczy.

Olej kokosowy jest źródłem tłuszczy MCT, ale faktycznie stanowią one jedynie – albo aż – 15% jego zwartości.

Olej MCT – o! A tutaj jest ich dużo więcej

Spójrz teraz, jak przedstawiają się proporcje zawartości konkretnych kwasów tłuszczowych w wyizolowanym oleju MCT:

  • kapronowy – około 2% – zawiera 6 węgli,
  • kaprylowy – od 50 do nawet 80% – zawiera 8 węgli,
  • kaprynowy – od 20 do nawet 50% – zawiera 10 węgli,
  • laurynowy – około 3% – zawiera 12 węgli.

Laurynowy kwas tłuszczowy występuje w oleju MCT jedynie w śladowych ilościach – w przeciwieństwie do oleju kokosowego.

Jeżeli więc szukasz najbardziej obfitującego w tłuszcze MCT źródła, olej MCT będzie chyba najlepszym wyborem.

Na rynku są również dostępne wersje w proszku – testowałem proszek marki Quest. Drogi, ale warto.

Jak używać – i po co – oleju MCT?

Jest kilka powodów, dlaczego warto wzbogacić swoją dietę o tłuszcze MCT.

Okażą się one z pewnością wartościowe dla osób będących na diecie ketogenicznej. Dlaczego?

Ponieważ stymulują dodatkowe wydzielanie ciał ketonowych, co ułatwia trwanie w pozytywnym stanie ketozy.

Inną grupą osób są te, które stosują w swoim życiu dowolną metodę postu przerywanego. Dlaczego?

Tłuszcze MCT prawdopodobnie w najmniejszym stopniu łamią post – o ile w ogóle to robią…

W związku z powyższym, osoby stosujące metodę OMAD – One Meal A Day – i spożywające swój pierwszy posiłek późnym popołudniem, mogą przejść spokojnie przez cały dzień, zabijając głód tłuszczami MCT. Przykład?

Poranna kuloodporna kawa z dodatkiem stołowej łyżki oleju MCT – przeczytaj mój artykuł o kuloodpornej kawie.

I wreszcie ostatnią grupę mogą stanowić osoby, które nie stosują postu przerywanego ani nawet nie są na diecie ketogenicznej, lecz chcą jedynie wesprzeć swój proces odchudzania.

Okazuje, że tłuszcze MCT – spożywane w dziennej dawce od 15 do 30 mililitrów – potrafią zwiększyć dzienny wydatek energetyczny o nawet 5%! – link do badania naukowego.

Wynika to z możliwości MCT do podniesienia termogenezy organizmu poprzez pobudzenie współczulnego układu nerwowego.

Dowiedz się co nowego u mnie!

Czytelniku, artykuł, który właśnie czytasz, mógł być napisany dawno temu. Kto wie, może informacje w nim zawarte – a odnoszące się do mojej osoby – są już nieaktualne?

Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jakie są moje obecne przekonania żywieniowe, co jem, a czego unikam, zachęcam do przeczytania tego specjalnego artykułu!

Klarowność myślenia

Spożywanie wyizolowanych w postaci proszku lub w postaci oleju MCT ma jeszcze jedną świetną właściwość. Jaką?

Wpływają z niesamowitą mocą na poprawę funkcji kognitywnych!

Właśnie dlatego dodaje się tłuszcze MCT do kuloodpornej kawy.

Faktem jest, że już sama kofeina wspiera pracę mózgu, ale w połączeniu z MCT efekt jest po prostu niebywały!

Sprawdziłem to i wiem, co mówię… Jak można wytłumaczyć ten efekt?

Dzięki swojej prostej budowie tłuszcze MCT są w stanie łatwo dostać się do mózgu – przekraczając tym samym barierę krew-mózg.

Kiedy więc czujesz w ciągu dnia „energetyczny zjazd” na poziomie mentalnym, może warto pomyśleć o podaży nieco MCT – zamiast na przykład kolejnej kawy?

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *