Dlaczego większość otaczających Cię ludzi ma choroby psychiczne

Nie wiem, czy zdajesz sobie w pełni z tego sprawę, ale większość ludzi ma choroby psychiczne o różnym stopniu natężenia. Co rozumiem przez pojęcie „choroby psychiczne”?

W sumie to zamiennie dla tego pojęcia można używać innego. Jakiego?

Problemy psychiczne – jest zdecydowanie bardziej poprawne politycznie…

Prawda jest taka, że kondycja umysłowa współczesnego człowieka nie wygląda dobrze – niestety.

Żyjemy w świecie, w którym zaczyna dominować zbiorowe szaleństwo.

Szaleństwo, ale ogarniające tylko społeczeństwa „wysokorozwinięte” – rozwój? Tia… Chyba w stronę mentalno-fizycznej degradacji…

Co jest przyczyną tego, że ludzie stają się coraz bardziej szaleni i coraz bardziej chorzy umysłowo?

Mam dzisiaj trochę do napisania na ten temat.

Od małego – to właśnie wtedy wszystko się zaczyna

Kilka dni temu minąłem na ulicy pewnego chłopaczka w wieku około ośmiu, no góra dziesięciu lat.

Bardzo uważnie mu się przyjrzałem, zanim – nie wiadomo dlaczego – powiedział mi cienkim i niepewnym głosem:

— Dzień dobry.

Wyglądał beznadziejnie – naprawdę.

Dziecko w tym wieku nie powinno tak wyglądać.

Wiało od niego na odległość anemią.

Był potwornie szczupły, miał bladą, wychudzoną i smutną twarz oraz podkrążone oczy.

Jego mowa ciała dawała całemu światu sygnał:

— Jestem mały, wątły i niepewny siebie, a na drugie imię mam „Popychadło”.

Gdy go zobaczyłem, natychmiast zacząłem się zastanawiać, czym to dziecko się odżywia i z jakiej pochodzi rodziny.

Inne pytania, jakie pojawiły się w mojej głowie to:

  • Czy na coś choruje?
  • Dlaczego jest taki chudy?
  • No i po co wita się z obcym facetem na ulicy?

Zadawałem sobie te wszystkie pytania podczas mojej długiej drogi do sklepu.

Właściwie to nie mam pojęcia, po co to robiłem.

Przecież znałem na nie odpowiedzi.

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Jelita – drugi mózg?

Przeciętny człowiek nie ma zielonego pojęcia o połączeniu jelit z mózgiem. Brzmi dziwnie?

Jeszcze jakiś czas temu sam wyśmiałbym kogoś, kto powiedziałby mi coś podobnego. Dzisiaj?

Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że to prawda.

Substancje odżywcze, które dostarczamy każdego dnia z pożywieniem do naszych ciał, wpływają na kształtowanie środowiska w układzie pokarmowym.

Właściwie to powinienem napisać, że wpływają na stan flory bakteryjnej, która jest – a przynajmniej powinna być – walecznym i niezawodnym rycerzem chroniącym jelita.

Kiedy armia „dobrych” bakterii jest liczna, jelita są raczej „szczelne” i istnieje spore prawdopodobieństwo na wchłonięcie ze spożytego pokarmu wszystkiego, co najbardziej wartościowe.

A gdy armia „dobrych” bakterii jest zdominowana przez armię „złych” bakterii, wtedy zaczyna się dziać istny Sajgon.

Bakterie i inne śmieszne żyjątka, które mieszkają w Twoich jelitach, potrafią wpływać na stan ludzkiej psychiki.

Gdy masz zniszczone jelita – to dotyczy większej części społeczeństwa – z dużym prawdopodobieństwem masz w pewnym stopniu zniszczony mózg. Dlaczego?

Ponieważ zniszczone jelita mają ograniczone możliwości wchłaniania wartościowych składników odżywczych z pożywienia – witamin i minerałów.

Człowiek, który cierpi na niedobory witamin rozpuszczalnych w tłuszczach – szczególnie A oraz D – ma w organizmie zaburzony przebieg wielu reakcji.

Dr. Charles Northen, specjalista od chorób żołądka i zaburzeń odżywiania powiedział:

Przy niedoborze minerałów, witaminy nie działają. […]

Dr Charles Northen

Ten mechanizm działa w dwie strony, ponieważ przy niedoborze witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, minerały nie działają. Masz niedobory witaminy D?

To masz lipę ze wchłanianiem wapnia.

I tak dalej…

Choroby psychiczne i chore zależności społeczne

Żyjemy w świecie, w którym wielu z nas podlega pod jakiegoś przełożonego – zazwyczaj w pracy. Co byś zrobił, gdybyś się teraz dowiedział, że Twój szef choruje na schizofrenię?

Jakbyś zareagował na informację, że każdego dnia spełniasz posłusznie polecenia jakiegoś szaleńca, który lubi się czasami nad Tobą nieco poznęcać?

Lekko przerażająca wizja. Myślisz, że takie scenariusze nie występują w codziennym życiu?

To posłuchaj tego…

Jakiś czas temu dowiedziałem się, że sąsiad moich znajomych popełnił samobójstwo.

Pewnie pomyślałeś:

— No i co w tym takiego dziwnego? Ludzie codziennie się mordują.

A jeżeli napiszę, że ten facet piastował wysokie stanowisko, będąc CEO szpitala w Australii i miał przy tym kochającą rodzinę?

Teraz w Twojej głowie pojawiło się z pewnością nieco inne pytanie:

— Dlaczego do licha zrobił to, co zrobił?

No właśnie, dlaczego…

Moi znajomi dowiedzieli się – wiem jak, ale nie powiem – że facet cierpiał na schizofrenię.

Faktem jest, że miał dobrą posadę i zarabiał niezłą kasę, ale faktem jest również to, że męczył się każdego dnia sam ze sobą – a raczej z tym, co pojawiało się w jego głowie.

Czy wciąż wątpisz, że Twój szef może być szaleńcem, który tylko bezbłędnie maskuje swoje psychiczne ubytki?

A może to właśnie dlatego jest takim dupkiem, za jakiego go uważasz?

Dlaczego nikt nie potrafi połączyć kropek

To, co się dzieje z ludzkich ciałem i umysłem w dwudziestym pierwszym wieku przechodzi najśmielsze oczekiwania.

Już przestało kogokolwiek dziwić, że ludzie są coraz bardziej chorzy fizycznie i to w coraz młodszym wieku.

Właściwie to przestaje już nawet kogokolwiek dziwić fakt, że ludzie coraz częściej podupadają stosunkowo wcześnie na zdrowiu psychicznym.

Ba!

Dzisiaj człowiek rodzi się chory!

Ilość urodzeń dzieci, u których stosunkowo szybko rozwija się autyzm, jest przerażająca. Dlaczego tak się dzieje?

Otwórz swoją lodówkę, a ja wtedy odpowiem kompleksowo na ostatnie pytanie…

Niby jesteśmy coraz bardziej świadomi i coraz więcej z nas potrafi połączyć kropki w jeden spójny obrazek z napisem:

Jestem tym, co jem, a bez witamin i minerałów jestem niczym i znikam.

Ci ludzie w dalszym ciągu stanowią jednak mniejszość.

Właściwie to nie ma się czemu dziwić. Dlaczego?

Ponieważ jeżeli lekarze nie potrafią zauważyć związku pomiędzy dietą a degradacją ciała i umysłu, to jakim niby cudem miałby to odkryć przeciętny Kowalski?

No chance…

A teraz wróćmy może do początku

Wiesz, dlaczego na wstępie przedstawiłem Ci historię z „wątłym chłopaczkiem” w tle?

Ponieważ to właśnie wtedy wszystko się zaczyna.

Właściwie, to zaczyna się jeszcze wcześniej – od samego poczęcia. Why?

Ponieważ wszystko ma znaczenie.

Ma znaczenie to czy:

  • matka i ojciec dbali o siebie, zanim poczęli dziecko i jak odżywiała się matka podczas ciąży,
  • dziecko urodziło się drogą naturalną, przejmując należycie od matki florę bakteryjną,
  • malec był karmiony piersią tak długo, jak tego potrzebował,
  • brzdąc żywił się wartościowym w składniki odżywcze pokarmem – czyli łykał na przykład dobrej jakości olej z wątroby dorsza.

Można tak wymieniać w nieskończoność.

Powtórzę jeszcze raz i zapamiętaj to.

Wszystko ma znaczenie!

Myślisz, że zdziwię się, jeżeli ten mały chłopiec, którego minąłem wtedy na ulicy, rozwinie u siebie w wieku dwudziestu lat schizofrenię albo kliniczną depresję? – Nawiasem mówiąc, ten dzieciak w wieku dziesięciu lat wyglądał, jakby cierpiał na schizofrenię lub kliniczną depresję.

Wcale! Dlaczego?

Ponieważ skutek – schizofrenia lub depresja – nigdy nie powstaje z dnia na dzień.

Choroby psychiczne i fizyczne są efektem długoterminowych niedoborów konkretnych składników odżywczych.

Są często efektem ignorancji i zaniedbania.

Mam nadzieję, że ten mały chłopiec uświadomi to sobie w miarę szybko.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *