Zdrowy styl życia – poznaj moją aktualną filozofię żywienia

Możesz mi wierzyć…

Sprawdziłem chyba wszystkie dostępne opcje żywieniowe, które przywykliśmy nazywać „dietami”.

Byłem w swoim życiu wszystkożercą, wegetarianinem, weganinem, frutarianinem – chodzi o dietę 811, jadłem wyłącznie owoce.

Prowadziłem diety wysoko, nisko, a nawet zero-węglowodanowe.

Testowałem dietę ketogeniczną i dietę karniwora.

Eksperymentowałem z przeróżnymi odżywkami oraz suplementami diety.

I to aplikując sobie dawki, które przyprawiłyby z pewnością Twojego lekarza rodzinnego o nagły atak serca…

Wszystkie osobiste doświadczenia i eksperymenty były przeze mnie na bieżąco analizowane.

Na swojej żywieniowej drodze popełniłem niezliczoną ilość błędów, za które niekiedy musiałem słono zapłacić. Czy żałuję tych wszystkich lat poświęconych na eksplorację żywieniowego świata?

Nigdy w życiu!

Lata zgłębiania wiedzy na temat żywienia i własnego organizmu dały mi potężną świadomość ciała.

Uważam, że jestem gotowy samodzielnie kreować coś, co nazywamy „zdrowym stylem życia ”.

Ponadczasowa treść na blogach

Jeszcze jakiś czas temu chyba wierzyłem w coś takiego jak ponadczasowa treść na tworzonych przez ludzi blogach.

Dzisiaj już mniej w to wierzę… Dlaczego?

Zmieniamy się!

My, tworzone przez nas teorie i styl prowadzonego przez nas życia. Czemu tak się dzieje?

Życie jest ciągłym ruchu.

To tylko głupi człowiek pragnie je ujarzmić.

Tworzone przez nas teorie są natomiast…

Cóż, martwe.

Raz stworzona teoria jest trochę jak taki słoik, w którym próbuje się zamknąć konkretne interpretacje otaczającej nas rzeczywistości.

Oczywiście istnieją różne teorie.

Lepsze i gorsze.

Mniej i bardziej podatne na zmiany.

Wszystkie są jednak wyłącznie teoriami, które nie są w żadnym stopniu odporne na sposób działania życia.

Prawda jest taka, że na temat życia nie wiemy niczego…

Napisane przeze mnie na blogu Your Time artykuły były aktualne w momencie, w którym powstawały. Jak jest dzisiaj?

Pewnie znajdzie się wśród nich sporo takich, gdzie treść jest wciąż aktualna.

Znajdą się pewnie i takie, z którymi nawet ja sam dzisiaj się nie zgadzam!

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Zdrowy styl życia – moja obecna filozofia

Ten artykuł ma pełnić funkcję ponadczasowego artykułu.

Zamierzam go co jakiś czas aktualizować.

W każdym napisanym przeze mnie dotychczas artykule dotyczącym odżywiania znajduje się wzmianka informacyjna wraz z odsyłaczem do tego właśnie miejsca. Dlaczego?

Chcę, by moi czytelnicy wiedzieli, jak na dany moment wygląda dieta i jakie przekonania dietetyczne – w większości dietetyczne – wyznaję.

Doskonale wiem, że niektórzy ludzie sugerują się informacjami zawartymi we wpisach popularnych blogerów obdarzanych w danej dziedzinie szczególnym autorytetem.

Gdy jakiś czytelnik konsumuje treść, mało kiedy zastanawia się, czy autor wciąż wyznaje i wierzy w przekonania, jakie zostały opisane w danym wpisie.

Niemal podświadomie przyjmuje za fakt, że przekaz zawarty w konkretnym tekście musi być prawdą niepodważalną.

Chciałbym zabezpieczyć moich czytelników przed niebezpieczeństwem, jakie kryje się w takim podejściu.

Zależy mi, aby każdy – nawet przypadkowy – czytelnik miał bieżący dostęp do świeżych informacji dotyczących mojego żywieniowego stylu życia.

Chciałbym, abyś znał moje aktualne przekonania i wynikające z nich działania praktyczne.

To właśnie dlatego wewnątrz żywieniowych wpisów na blogu Your Time znajdziesz odnośnik kierujący do tego artykułu.

A tak myślę dzisiaj o żywieniu

Przejdźmy do rzeczy…

Dowiesz się teraz, jak wygląda moja obecna filozofia żywieniowa – głównie żywieniowa.

Postaram się ją opisać w sposób najbardziej zwięzły, ale jednocześnie w sposób kompletny.

Zajmę stanowisko w odniesieniu do:

  • węglowodanów,
  • tłuszczy,
  • białka,
  • owoców,
  • warzyw,
  • płynów,
  • przypraw,
  • postu przerywanego,
  • suplementów diety i odżywek,
  • różnych diet.

Poruszę również kwestie związane z:

  • obróbką termiczną pokarmu,
  • higieną osobistą,
  • stopniem przetworzenia pokarmu,
  • aktywnością fizyczną,
  • snem i medytacją.

To co, gotów poznać moją aktualną tajną strategię żywieniowo-życiową?

Węglowodany

Zacznijmy od węglowodanów!

Tak, spożywam i akceptuję węglowodany we własnej diecie.

Nie mogę raczej określić swojej diety, jako dieta wysokowęglowodanowa. Dlaczego?

Ponieważ rzadko kiedy przekraczam granicę spożywania 100 gramów węglowodanów dziennie. Czy to jest dieta niskowęglowodanowa?

Może tak, a może nie…

Biorąc pod uwagę swoją żywieniową przeszłość i to, że potrafiłem spożywać dziennie od 350 do 600 gramów węglowodanów, sądzę, że spokojnie możemy podpiąć obecne wartości pod dietę niskowęglowodanową.

No w najgorszym przypadku pod dietę średniowęglowodanową. Jakie węglowodany spożywam?

Lubię gotowaną kaszę jaglaną – bardzo ją lubię!

Jem również wafle ryżowe oraz samodzielnie uprażoną kukurydzą.

To właśnie z tego rodzaju węglowodanów korzystam najczęściej.

Unikam tak zwanych „pełnych ziaren”, ponieważ po ich spożyciu mam wzdęty brzuch.

Rafinowane węglowodany łatwiej się trawią.

Tłuszcze

Cenię sobie tłuszcze w diecie.

Już nie boję się nasyconych tłuszczy zwierzęcych oraz cholesterolu – a bałem się mocno.

Dobrej jakości tłuszcze stanowią bez wątpienia lwią część mojej obecnej diety. Co mam na myśli przez określenie „lwia część”?

Sądzę, że tłuszcze w całkowitej podaży kalorycznej stanowią u mnie minimum 55%. Jakie tłuszcze spożywam?

Napisałem na ten temat ciekawy artykuł.

Znajdziesz w nim dokładnie 11 rekomendowanych przeze mnie produktów wysokotłuszczowych.

Nadmienię, że artykuł ten jest wciąż aktualny i zgodny z moimi obecnymi przekonaniami żywieniowymi.

Rzadko kiedy jednak używam jednocześnie wszystkich produktów wysokotłuszczowych w nim wymienionych.

Bazuję głównie na źródłach tłuszczu takich jak:

  • ghee,
  • olej kokosowy,
  • olej MCT,
  • tłuszcz zawarty naturalnie w produktach pochodzenia zwierzęcego – żółtka i mięso.

Białko

Tak, jak przestałem bać się tłuszczy nasyconych i cholesterolu, tak przestałem bać się w końcu białka pochodzenia zwierzęcego, ale…

Nie przeginam z nim.

Sądzę, że białko stanowi w moim jadłospisie nie więcej niż 15% całkowitej podaży kalorycznej.

Głównym źródłem białka zwierzęcego jest dla mnie mięso wołowe oraz żółtka.

W sumie to wyłącznie na tym dwóch źródłach białka zwierzęcego oparłem dietę.

Pewnie zainteresuje Cię dodatkowo fakt, że zarówno mięso, jak i żółtka spożywam wyłącznie w postaci surowej.

Owoce

W mojej diecie owoców brak – pomijając tłuste awokado.

Czasami jestem w stanie sobie pozwolić na spożycie – a raczej wyssanie soku i wyplucie reszty – grejpfruta lub „spryskanie” posiłku sokiem z cytryny bądź z limonki.

I to w sumie wszystko na temat jedzenia – a właściwie to niejedzenia – owoców…

Warzywa

Na chwilę obecną nie jem żadnych warzyw.

Wyjątek stanowią źródła węglowodanów w postaci kaszy jaglanej, wafli ryżowych i prażonych ziaren kukurydzy.

Są to przecież produkty należące w dalszym ciągu do królestwa roślin.

Mocno unikam błonnika.

Dzięki temu nie doświadczam problemów trawiennych i mam nieustannie płaski brzuch.

Bez błonnika czuję się lekko…

Płyny

Piję wyłącznie wodę niegazowaną.

Wzbogacam ją o minerały zawarte w różowej soli himalajskiej.

Nie piję alkoholu, kawy ani herbat.

W mojej diecie nie znajdziesz żadnych – żadnych! – kolorowych napoi.

Tylko woda niegazowana wzbogacona o minerały.

That’s all…

Przyprawy

Nie stosuję żadnych przypraw.

Wyjątek stanowi sól himalajska, o której pisałem powyżej.

Post przerywany

Świetne narzędzie, które stosuję każdego dnia!

Minimalny stosunek liczbowy postu przerywanego wynosi u mnie słynne 16/8 – 16-godzinne okno postu i 8-godzinne okno jedzenia.

Często wybieram opcję OMAD – One Meal A Day.

Suplementy diety i odżywki

Nie kupuję odżywek typu izolaty białkowe czy coś w tym stylu…

Akceptuję wyłącznie niektóre suplementy diety.

W swojej diecie używam:

  • witaminę D3 lub połączenie witamin K2 + D3;
  • płynu Lugola, roztwór 1% – używam wewnętrznie, rozcieńczając kilka kropli z wodą;
  • Minerały jonowe Concen Trace – świetny produkt.

Diety świata

Nie uważam siebie za „wyznawcę” jakiejkolwiek diety.

Już nigdy nie zamierzam być gorliwym zwolennikiem żadnej diety – o nie, już nie!

Nie chcę traktować sposobu żywienia, jak religii – a tak właśnie było przedtem.

Moim celem jest utrzymanie otwartego umysłu i podejmowanie działań w zgodzie z tym, co podpowiada ciało. Przykład?

Jeżeli uznam, że potrzebuję na dany moment większej ilości węglowodanów, chcę je spożywać bez poczucia winy.

Nie chcę się znowu bać, że „wyrzuci mnie” ze stanu ketozy…

To samo tyczy się innych makroskładników diety.

Bycie obywatelem kraju jest ograniczające.

Chciałbym stać się obywatelem całego świata – w kontekście żywienia.

Obróbka termiczna pokarmu

Nie poddaję żadnej obróbce termicznej spożywanych przez siebie pokarmów.

Wyjątek stanowią oczywiście źródła węglowodanów – na przykład kasza jaglana.

Kosmetyki

Nie nakładam na swoje ciało kosmetyków – żadnych.

Ciało myję wodą.

Zęby myję pastą stworzoną na bazie oleju kokosowego i sody oczyszczonej.

Używam komercyjnej nici dentystycznej.

Włosy myję szamponem stworzonym na bazie żółtka lub tylko ciepłą wodą.

Przetworzone pokarmy

Nie jadam w restauracjach – nigdy.

Samodzielnie przyrządzam posiłki.

Zawsze czytam etykiety produktów i nigdy nie wybieram tych, które są w moim przekonaniu w zbyt mocnym stopniu przetworzone – mam na myśli dużo chemicznych dodatków.

Prostota jest często gwarancją dobrego trawienia.

Im bardziej skomplikowany i „egzotyczny” dany produkt, tym prawdopodobnie droższy oraz bardziej przetworzony.

Aktywność fizyczna

Uwielbiam biegać i maszerować na świeżym powietrzu!

Raczej nie biegam bez przerwy długich dystansów. Dlaczego?

Moje stawy biodrowe lubią bieg, który jest przerywany ćwiczeniami rozciągającymi lub elementami mobilnościowo-siłowymi.

Ćwiczenia jogi goszczą na stałe w moim treningu.

Sesje treningowe wzbogacam o elementy kształtujące siłę – pochodzące z kalisteniki – oraz o ćwiczenia kreatywne oparte na badaniu potencjalnych ruchowych możliwości własnego ciała.

Trenuję rano na czczo zaraz po wstaniu, siedem dni w tygodniu.

Nie chodzę na siłownię.

Sen

Śpię zawsze około ośmiu godzin na dobę.

Lubię się zdrzemnąć w środku dnia.

Kładę się spać o 20:00.

Medytacja

Medytuję każdego dnia.

Poświęcam na to dokładnie 25 minut swojego cennego czasu.

Każda sesja medytacyjna odbywa się z rana po treningu fizycznym i szybkim prysznicu.

Najbardziej wartościowe książki o żywieniu

Gdybym mógł w swoim życiu przeczytać tylko pięć książek o żywieniu, byłyby to:

Całą listę rekomendowanych przeze mnie książek o żywieniu znajdziesz na tej stronie.

To chyba tyle…

Ciał!

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

2 Komentarze Zdrowy styl życia – poznaj moją aktualną filozofię żywienia

    1. Adrian Gostomski

      Cześć! Był taki czas, że robiłem to codziennie tak, jak Ty – zawsze po porannym treningu. Teraz lodowate zostały zastąpione przez ciepłe. Trzeba jednak przyznać, że żadna kawa nie pobudza tak, jak lodowaty prysznic. ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *