Życie bez pracy – mroczna wizja przyszłości

Życie bez pracy wcale nie musi być utopią.

Może stać się koszmarem…

Czy zadałeś sobie kiedykolwiek pytanie typu:

— Co bym robił, gdybym nie musiał z różnych względów do końca życia pracować?

To właśnie na tym jednym pytaniu oparłem cały poniższy tekst.

To ono zainspirowało mnie do refleksji na temat przyszłości ludzkiej egzystencji w czasach, w których przysłowiowe „ręce do pracy” mogą okazać się całkowicie zbędne w większości dziedzin.

Czy potrafisz wyobrazić sobie świat, który nie potrzebuje Twoich rąk do pracy, ani nawet nie chce od Ciebie kupić Twojego czasu?

Nie? Pomogę!

Dwa typy ludzi

Lubię czarno-białe podziały. Przy nich wszystko jest jasne.

Wyróżniamy dwa typy ludzi:

Tych, którzy chodzą do swojej obecnej pracy, bo muszą, ale tak naprawdę jej nienawidzą. To ci, którzy już w poniedziałek zaczynają marzyć o piątku.

Drugą grupę stanowią zupełnie inne – pod względem mentalnym – osoby. To ludzie, którzy uwielbiają swoją pracę.

Chodzą do niej z poczuciem, że wykonują coś wartościowego. Ta świadomość sprawia im niezwykłą frajdę.

Do drugiej grupy należą bardzo nieliczni.

Są to zwykle przedsiębiorcy, którzy pozakładali swoje własne i dobrze prosperujące biznesy. W tej grupie trafiają się jednak także przypadki osób, które są zatrudnione na etacie – pracując dla kogoś.

Faktem jest, że obie grupy mają pracę. Faktem jest również to, że ich stosunek do swojej pracy zupełnie się od siebie różni.

Jedni przeżywają najlepsze lata swojego życia w ciągłym oczekiwaniu na dwa dni weekendu bądź nieustannie myślą o emeryturze.

Drudzy natomiast pragną, aby szybko płynący czas nieco zwolnił i dał im się nieco nacieszyć wykonywaną przez nich pracą i życiem w ogóle.

Stań się czytelnikiem bloga i odbierz e-booka

Przypadł Ci do gustu ten albo inny artykuł? Zachęcam więc do subskrypcji bloga Your Time.

Wystarczy, że podasz swój adres e-mail, a ja będę Ci przesyłał nowe artykuły publikowane na Your Time.

W ramach wdzięczności za subskrypcję wyślę Ci dodatkowo na maila e-book pt. 157 książek.

Znajdziesz w nim stworzoną przeze mnie unikalną listę 157 najlepszych książek, które naprawdę warto przeczytać.


Uber – morderca taksówkarzy

Rozwój technologii jest piekielnie szybki. Prawdopodobnie będzie coraz szybszy. Jaki to będzie miało wpływ na nasze życie? Ogromny.

Rynek nowych technologii to na chwilę obecną branża, w której najwięcej się dzieje i która odgrywa coraz większą rolę w inicjowaniu istotnych zmian w życiu globalnej społeczności.

Ciągle powstają jakieś nowe aplikacje lub urządzenia, mające na celu wspomóc ludzkie życie bądź funkcjonowanie konkretnej gałęzi biznesu.

Jednych to ekscytuje, a innych przeraża. Dlaczego?

Wystarczy zerknąć na to, co aplikacja Uber zrobiła taksówkarzom.

Dzisiaj tak naprawdę każdy w ciągu kilku chwil może sobie otworzyć konto w tej aplikacji i stać się w mgnieniu oka taksówkarzem. Wystarczy mieć sprawny pojazd. To wszystko.

Uber w zasadzie całkowicie zlikwidował bariery wejścia do branży przewozu osób.

Aplikacja dała wyjątkowe możliwości dla wszystkich chcących sobie dorobić, ale jednocześnie mocno naraziła się „klasycznym” taksówkarzom, którzy z dnia na dzień zyskali ogromną i niczym nieograniczoną konkurencję.

Życie bez pracy – ponura wizja przyszłości?

To, co Uber zrobił taksówkarzom, jest idealnym przykładem, jak może wyglądać w przyszłości rynek pracy w ogóle.

Zmiany będą prawdopodobnie coraz bardziej dynamiczne, a szkolne dyplomy mogą ulegać coraz szybszej dezaktualizacji.

Kto wie. Być może za jakiś czas – a może nawet już – nie będzie miało żadnego sensu podejmowanie pięcioletnich studiów.

Po co, skoro nikt na początku edukacji nie da nam stuprocentowej gwarancji, że za pięć lat nasz zawód będzie jeszcze w ogóle istniał.

Szkolne dyplomy, certyfikaty i tytuły coraz bardziej tracą na wartości.

Pracodawców nie interesuje dzisiaj, co wiesz, ale raczej to, co potrafisz zrobić – albo w jaki sposób pomożesz zarabiać pieniądze dla ich biznesu.

Praktyczne umiejętności – takie jak sprzedaż – wciąż są w cenie, ale także one mogą ulec z czasem dezaktualizacji.

Nawet ci, którzy chodzą codziennie do pracy, której nienawidzą, chodzą tam, bo ich zdaniem to jedyna alternatywa, jaką daje im życie.

Te osiem godzin dziennie spędzone w pracy wypełnia w pewnym sensie ich dzień. Co mieliby niby robić, gdyby przestali pracować?

Nielubiana praca nie tylko wypełnia ich dzień, ale także nadaje ich życiu – mizerny, bo mizerny – sens.

Ci, którzy lubią swoją pracę, wcale nie są zabezpieczeni przed utratą zapotrzebowania na ich usługi.

Każdy z nas musi być w nieustannej gotowości na to, by nabyć nowe umiejętności.

Ostry i otwarty umysł oraz elastyczne podejście do życia są w tym przypadku kluczem do sukcesu.

Przecież coś trzeba w życiu robić

Życie bez pracy jest możliwe – zapewniam Cię. Wiesz, skąd o tym wiem?

Zauważ, że „problem” braku pracy dotyka stosunkowo często ludzi skrajnie bogatych, którzy sprzedali na przykład niedawno za grube miliony swoje dobrze prosperujące przedsiębiorstwo.

Ci ludzie mogliby prawdopodobnie do końca swojego życia wylegiwać się na plaży, popijając Margaritę i żyjąc z procentów pochodzących z własnych inwestycji.

Wielu z nich decyduje się nawet początkowo na takie życie, ale dosyć szybko zaczynają pojmować, że to chyba nie o to naprawdę w życiu chodzi.

Zakładają więc kolejną firmę lub angażują się z wielką siłą w rozwiązywanie otaczających ich problemów społecznych – niektórzy robią jedno i drugie.

Wszystko wskazuje na to, że coraz bardziej zbliżamy się do czasów, w których to już nie tylko bogaci będą musieli sobie odpowiadać na pytanie typu:

— I co ja mam teraz do cholery zrobić ze swoim życiem?

Na to pytanie coraz częściej będą prawdopodobnie musieli sobie odpowiadać osoby pochodzące z klasy średniej, a nawet te z klasy ubogiej.

Zbawcze pytania

Uważam, że przyszłość nie musi być mroczna, a wskaźnik samobójstw szybować w górę z powodu utraty sensu życia w wyniku utraty pracy.

Każdy z nas może się psychiczne przygotować na to, co nieubłaganie się do nas zbliża. Jak tego dokonać?

Musimy już dzisiaj zerwać z czymś, co mądrze nazywa się konformizmem. Czym jest konformizm? To nic innego jak podążanie za tłumem.

Wielu ludzi obiera konkretną ścieżkę zawodową, ponieważ podobną podążali ich rodzice – albo bo rodzice im taką właśnie ścieżkę doradzili.

Jeszcze inni wybierają daną pracę, ponieważ mogą w niej liczyć na atrakcyjne zarobki.

Skrajne przypadki wybierają pracę bez żadnej refleksji i idą po prostu tam, gdzie ich zatrudnią.

Śmiem twierdzić, że żadna z powyższych grup nie jest przygotowana na to, co nazwałem w tym artykule mroczną wizją przyszłość. Dlaczego?

Ponieważ przypuszczam, że żadna z tych osób nigdy nie zadała sobie najmniejszego trudu, aby chociażby zadać sobie kilka następujących pytań:

  • Kim jestem?
  • Co chciałbym naprawdę w życiu robić?
  • Co bym w swoim życiu robił, gdybym nie musiał pracować?

Zadanie sobie powyższych pytań i próba znalezienia na nie odpowiedzi jest kluczowym elementem, niezbędnym do zbudowania silnego poczucia wartości opartego na solidnym fundamencie.

Przyszłość – jeden wielki znak zapytania?

Jak myślisz, czy dożyjemy do epoki, w której będzie istniało coś takiego, jak życie bez pracy i minimalny dochód gwarantowany dla każdego obywatela ziemi?

Czy będzie istniało życie, w którym każdy robi to, na co ma ochotę?

Sądzę, że ten czas może w końcu nadejść – choć prawdopodobnie będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Jedno jest pewne. Musimy trenować siebie w wyobrażaniu sobie sytuacji, w której cały świat odwraca się nagle od nas plecami a my – wraz z naszą całą wiedzą i umiejętnościami – stajemy się totalnie bezużyteczni.

Obowiązkiem każdego z nas powinno być nauczenie się dostrzegania piękna w prostych rzeczach. W życiu w samym w sobie.

Jak tego dokonać? Odpowiedz sobie na powyższe pytania.

Obiecuję, to będzie zajebiście trudne i może trochę potrwać, ale jeżeli znajdziesz na nie wszystkie odpowiedzi, Twoje życie stanie się prostsze.

Nagle odkryjesz, że każdy z nas jest na tym świecie tak naprawdę sam.

Musimy najpierw odkryć, a następnie podążyć – często samotnie – drogą, którą od zawsze pragnęliśmy podążać.

Życie bez pracy nie musi być koszmarem ani utopią. Może być po prostu dobrym życiem.

Poznaj autora, poznaj blog

Trafiłeś na blog Your Time przypadkiem?

Jeżeli tak, zachęcam do zapoznania się ze stroną, na której znajdziesz kilka interesujących informacji o mnie.

Jeżeli natomiast po przeczytaniu jakiegoś artykułu chciałbyś się ze mną skontaktować, skorzystaj z formularza dostępnego na stronie kontakt.

Pełny spis treści bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *